In Action - PwC

Jestem Basia i od 2012 roku pracuje jako asystent w PwC w dziale audytu. Nim dotarłam do PwC korzystałam z przywilejów studenskiego zycia - studiowalam w Walii, Anglii, Czechach, Singapurze i oczywiście w Polsce - wszystko związane z finansami i biznesem :D Po zakończeniu studiów pracowałam jako day trader na amerykańskiej giełdzie - duuuza dawka emocji, a później jako analityk finansowy - tu juz emocji nie było zupełnie - PwC okazało się być idealnym złotym środkiem :) A w tak zwanym między czasie zwiedziłam cała południowo-wschodnia Azję i spędziłam ponad rok na Tajwanie ucząc się chinskiego - wcale nie jest taki trudny ;) 

 

 


 

 

arrow right-small19:30 – zamawiamy taksówki i każdy rozjeżdża się do domu, a jutro znów audyt :D

 

arrow right-small17:00 – końcówka dnia czyli natchnienie, wena nadeszła i teraz nagle w 2h jesteśmy w stanie zrobić więcej niż przez cały dzień :) klikanie i klikanie i największa radość gdy uda się zamknąć badanie jakiejś sekcji i kliknąć magiczne PREPARED. Do końca dniówki jeszcze 1,5h ale przed 19 pewno nikt nawet nie drgnie żeby zbierać się do domu – trzeba łapać cenne sekundy gdy jest wena :)

arrow right-small14:00 – najgorsza część dnia, z pełnym brzuchem ciężko się pracuje, jedyne o czym człowiek marzy to krótka drzemka, ale niestety trzeba kontynuować. Kolejne testy, analizy – sprawdzanie miliona faktur, analiza zapisów na kontach i to co lubimy najbardziej, uzgadnianie czy kolejne raporty uzgadniają się między sobą. O tej porze dnia słychać tylko klikanie w klawiatury przerywane tylko upewnianiem się u seniora czy stosujemy właściwe podejście, oznajmianie wyników naszej pracy a od czasu do czasu przychodzi klient dostarczając nam kolejne stosy dokumentów.

arrow right-small12:30 – lunch – u klienta jest stołówka dla pracowników więc nie musimy daleko chodzić, najważniejsze że wszyscy razem i że przez godzinę nie będziemy patrzeć w komputery tylko że będzie można pogadać o czymkolwiek.

arrow right-small10:00 – super, że udało mi się znaleźć błąd ale teraz zostaje to co najgorsze, trzeba to odpowiednio udokumentować i dokładnie rozpisać jakie zmiany są konieczne w sprawozdaniu – niby proste, ale strasznie czasochłonne, ale trudno trzeba wiec dokumentuje – bawię się w tabelki, rameczki, żeby było jak najbardziej czytelnie – niezbyt pasjonuje ale ratuje mnie głośnik „sprzedaż kanapek oraz zestawów lunchowych odbędzie się teraz na 3 piętrze obok pokoju ksero” bez chwili wahania cały zespół łapie za portfele i idziemy po jedzenie.

arrow right-small9:30 – pora taka że można powoli zaczynać spotkania z klientem – wiem już co będę badać, od rana patrzyłam na tabele ruchów środków trwałych – co w tym roku kupili, co sprzedali, co wzięli w leasing – teraz trzeba sprawdzić odpowiedni faktury, ale też upewnić się że nic nie ukryli.

W tym roku sprzedali BMW – trzeba poprosić o fakturę sprzedaży – przecież mogli za grosze sprzedać to prezesowi… proszę o fakturę panią księgową, ale echo nic nie odpisuje, więc idę do niej i już widzę jak się jej robi gorąco na mój widok, pytam co i jak z tą sprzedażą BMW bo wciąż nie dostałam odpowiedniej faktury…. Księgowa jąkając się mówi że ona przeprasza ale pomyliła się ta sprzedaż to była rok temu.. ona źle to wpisała, przeprasza, w tym roku nie sprzedawali żadnego auta, to była pomyłka… Mówię dobrze, nie ma problemu – wszyscy jesteśmy ludźmi, zdarzają się błędy.A ja zgłaszam to seniorowi – BMW drogie więc będzie konieczna korekta w sprawozdaniu finansowym spółki…

arrow right-small8 rano – trzeba się zbierać do pracy - pakujemy ciężarki – laptop, ładowarka, kabel do przypinania komputera, dokumenty, notatnik, telefon i kabel do podłączenia itp. – razem tona rzeczy które codziennie trzeba ze sobą dźwigać, ale bez obaw – jedziemy do klienta na audyt wiec taxi już czeka pod domem.

Docieramy do klienta – każdy z członków zespołu przyjechał osobna taxi, ale na 8:30 wszyscy jesteśmy na miejscu – zabieramy się do pracy – włączmy kompy, łączymy się z netem i wpisujemy tysiące haseł bo wszystko jest pozabezpieczane – nim się włączy idziemy na kawke i w miedzy czasie szybko omawiamy co dziś robimy – kto bada która cześć sprawozdania, jakie kwoty są dla nas istotne – przecież nie będziemy szukać 10 zł które się zagubiły ;)

arrow right-small7:55 Za chwilę rozpoczynamy dzień pracy z Barbrą Śliwą, Associate w warszawskim oddziale PwC 

 


 

PwC

 
czytaj rownież

 

1dzien

Zadaliście naszym ekspertom dziesiątki pytań i otrzymaliście tyle samo odpowiedzi. Młode talenty z korporacji zdały Wam relację ze swojego dnia pracy.

zobacz co się działo >>

Nauka nie boli! Udowodnili to doświadczeni metodycy nauczania, którzy odpowiadali na Wasze pytania podczas 2. dnia eventu. Udostępnione testy kompetencyjne nadal czekają na śmiałków! 

zobacz co się działo >>

Better better, czyli jak efektywnie robić coś dla siebie. Eksperci opowiedzieli jak się motywować, jak ćwiczyć ciało i umysł, jak podróżować i nie stracić ani minuty wolnego czasu. 

zobacz co się działo >>